Ostatnio spotkałem się z przypadkiem, gdy organ odmówił cudzoziemcowi udzielenia zezwolenia na pobyt czasowy z uwagi na nieprzedłożenie zaświadczenia dokumentującego tytuł prawny do miejsca zamieszkania. Sprawa wyglądała w ten sposób, że organ wysłał do cudzoziemki list w którym zobowiązał ja do przedstawienia takiego dokumentu. List nigdy jednak do niej nie dotarł, a poczta zwróciła list z adnotacja, że przesyłka mimo dwukrotnej awizacji nie została podjęta w terminie. Wobec braku przedstawienia przez nieświadomą cudzoziemkę żądanego dokumentu, organ uznał że cudzoziemka nie ma w Polsce tytułu prawnego do żadnego miejsca zamieszkania i wobec tego wydał decyzję odmowną.
Pomijając fakt, że już wcześniej cudzoziemka taki dokument złożyła do akt sprawy i przez cały czas on się tam znajdował, zauważyć należy, że organ nie zadał sobie żadnego trudu aby dokładnie wyjaśnić tę kwestię. Organ chyba zapomniał, że zgodnie z kodeksem postępowania administracyjnego ciąży na nim obowiązek podejmowania wszelkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy. Organ musi podjąć ten wysiłek aby w momencie wydawania decyzji znał dokładnie stan faktyczny co przecież jest warunkiem niezbędnym do wydania prawidłowej decyzji.
Czy zatem ograniczenie swojej aktywności przez organ wyłącznie do jednorazowego wystosowania listu do strony z żądaniem przedstawienia dokumentu jest prawidłowym wykonaniem obowiązku dokładnego wyjaśnienia sprawy? Ja uważam że nie. Tym bardziej, że taka bierność organu w zbieraniu dowodów prowadzi do nierzetelnych i niezgodnych z rzeczywistym stanem rzeczy ustaleń co do stanu faktycznego sprawy.
Obraz autorstwa freepik










