Ostatnio urzędy wojewódzkie, które i tak już wcześniej procedowały, delikatnie mówiąc, opieszale w sprawach wniosków cudzoziemców o udzielenie zezwoleń pobytowych, zaprzestały w ogóle pracy. Wszystko przez to, że ustawodawca zamieścił w tzw. specustawie o pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym przepis art. 100d, który wyłączył do dnia 30 września 2025 r. prawo cudzoziemców do składania ponagleń i skarg na bezczynność w tego typu sprawach. Mimo iż przepis ten, podobnie jak cała specustawa, dotyczy obywateli Ukrainy, urzędy zaczęły wykorzystywać ten przepis jako pretekst do bezczynności w sprawach wszystkich  cudzoziemców, bez względu na to jakie posiadają oni obywatelstwo. Taka praktyka została szybko podważona przez sądy administracyjne, które w wydanych wyrokach potwierdziły, że w/w przepis dotyczy jedynie spraw obywateli Ukrainy. Tym niemniej część urzędów nadal pozostaje w bezczynności i w korespondencji z cudzoziemcami informuje, że w/w przepis uprawnia je do nicnierobienia aż do września 2025 r. Ciekawe w jaki sposób kalkulują ci urzędnicy, czy oni nie zdają sobie sprawy z tego, że kiedyś w przyszłości ten przepis przestanie obowiązywać, a wtedy powstałe zaległości będzie ciężko nadrobić. Czyżby myślenie w takich kategoriach było tam obce?

Obraz autorstwa freepik